piątek, 7 września 2007

ODCINEK8 - PRZYSMAKI DLA WSZYSTKICH - DESER CZEKOLODAWO WIŚNIOWY




2 (po ok. 350g każdy) ciasta czekoladowe
½ szklanki dżemu wiśniowego
½ szklanki brandy wiśniowej
2 szklanki drylowanych wiśni

Masa:
Ok. 120g czekolady, minimum 70% zawartości kakao, posiekanej
1 ⅓ szklanki plus 1 łyżka stołowa mleka
1 ⅓ szklanki plus 1 łyżka stołowa śmietany kremówki
8 żółtek
½ szklanki plus 1 łyżka stołowa cukru
⅓ szklanki kakao

Przybranie:
3 szklanki śmietany kremówki (do bitej śmietany)
Ok. 30g gorzkiej czekolady


Potrzebny sprzęt: Duża miska

Pokrój ciasto,zrób „kanapki” z dżemem i ułóż je na dnie miski. Polej brandy, żeby ciasto trochę nasiąkło na to wrzuć wiśnie. Przykryj folią i zostaw na czas robienia masy.

Stop czekoladę,w mikrofalówce lub kąpieli wodnej. Odstaw na chwilę do ostygnięcia.

W garnku podgrzej mleko i śmietanę. Zmieszaj żółtka, cukier i kakao w dużej misce, wlej ogrzane mleko ze śmietaną i roztopioną czekoladę. Przelej wszystko powrotem do garnka. Gotuj na średnim ogniu, aż masa zgęstnieje, cały czas mieszając. Uważaj, żeby się nie zagotowało!

Masa ściemnieje w czasie gotowania. Masa musi być gęsta, ale nie panikuj, jeśli przestaniesz ją gotować, kiedy jest jeszcze dość płynna, ponieważ będzie gęstnieć w czasie studzenia i w lodówce. Kiedy będzie gotowa przelej ją do miski, żeby ostygła i przykryj folią, żeby nie zrobił się, korzuch.
Kiedy masa jest zimna wylej ją na ciasto czekoladowe w misce, przykryj folią i wstaw do lodówki na noc.

Przed podaniem ubij bitą śmietanę i delikatnie umieść ją na masie. Na samą górę zetrzyj czekoladę.


FRAGMENT PROGRAMU NIGELLI:

***
Robiłam. Nie wyszło... Masa nie stezala w ogole, moze za krotko trzymalam. Faktycznie lepiej zostawic ja na noc... A na ciasto czekoladowe mozna wykorzystac murzynka, bo takiego strikte czekoladowego w sklepie nie widzialam. Ja uzylam tych spodow do ciasta ale byly troche za cienkie i bardzo sie rozmoczyly bo zalaniu brandy.

17 komentarzy:

GonsioR pisze...

Dziekuje bardzo za tłumaczenia, wspaniała praca:-)

Poproszę jeszcze o tłumaczenie przepisu na koktajl z krewetek na liściach sałaty.

Smacznego! pisze...

Gonsior. Niestety nie znalazlam tego przepisu... Ale jesli gdzies zobaczysz to przeslij, przetlumacze na 100%

madzia pisze...

ja tez użyłam do tego przepisu gotowych spodów ze sklepu i faktycznie są do niczego, całkowicie sie rozpadają po zalaniu, co do masy, to też uważam że najlepiej zostawić krem na noc w lodówce, cóż na pewno spróbuje zrobić ten deser jeszcze raz bo poprzednio zrobiłam parę błędów i nie wyszedł do końca tak jak miało by ć, pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Ja robiłam i mi się udało. Ukochany był zachwycony.

Kupiłam dwie babki czekoladowe i naprawdę było świetne. Wszystko się udało!
Polecam i życzę smacznego!

Paulina.

Anonimowy pisze...

jutro tez taki zrobię, mam nadzieję że mi sie uda, bo jest bardzo smakowity i atrakcyjny z wyglądu.

Anonimowy pisze...

rewelacyjny przepis!!!!! ciasteczko wyszło cudownie, nie nalałam zbyt dużo brandy, aby sie nie rozpadło, krem super sie udał, był pyszny i gęsty, a resztę kremówki ubiłam i położyłam na wierzch. polecam serdecznie!!!! naprawdę warto!!!!!!!! ale przyznam jedno, te przepisy Nigelli są baaardzo na masę... :)

Anonimowy pisze...

chcialam niezmiernie podziekowac za ten przepis bo po obejrzeniu wtorkowego odcinka przekopalam caly internet za przepisem!!az wkoncu trafilam tutaj!!!!i jeszcze jest przepis na chilli z chlebem kukurydzianym!!!-BARDZO BARDZO BARDZO DZIEKUJE!!!JESTES THE BEST!!!!

Joanna pisze...

Zrobiłam :) wyszlo bardzo pysznie i bardzo kalorycznie... a jako spodu do tych "kanapeczke' to upieklam ciasto czekoladowe, takie z proszku Gellwe i wyszlo znakomicie.
pozdrawiam

Paula pisze...

Ja "udoskonaliłam" ten przepis - dodaję mniej o 1/3 jajek a więcej czekolady, a następnie przekładam masą "nigellową" wafle. Pycha.

czekoladka145 pisze...

Robiłam i wyszło rewelacyjnie,tylko następnym razem (a to już jutro) dam mniej kakao.
A dla pewności dodaję odrobinę uprzednio namoczonej i rozpuszczonej żelatyny.Gwarancja sukcesu!!!

czekoladka145 pisze...

Robiłam i wyszło rewelacyjnie,tylko następnym razem (a to już jutro) dam mniej kakao.
A dla pewności dodaję odrobinę uprzednio namoczonej i rozpuszczonej żelatyny.Gwarancja sukcesu!!!

czekoladka145 pisze...

Robiłam i wyszło rewelacyjnie,tylko następnym razem (a to już jutro) dam mniej kakao.
A dla pewności dodaję odrobinę uprzednio namoczonej i rozpuszczonej żelatyny.Gwarancja sukcesu!!!

Anonimowy pisze...

Ja do tego przepisu używam ciasta czekoladowego kupionego w Lidlu.. tam są ciasta które idealnie się do tego nadają, nie rozmaczają się i są przepyszne w smaku i bardzo czekoladowe. W ogóle to ciasto super wychodzi, jeśli jakieś pytanie to kjanyszek@wp.pl

Anonimowy pisze...

Ja robiłam wersję uproszczoną - ciasto czekoladowe (jest gotowiec w Carrefourze) posmarowane konfiturami wiśniowymi zalane nalewką wiśniową i na wierzch bita śmietana z pokruszonymi bezami - też niezłe - przygotowanie 10 min i z 15 trzeba poczekać :-)

Anonimowy pisze...

Mnie ten deser wyszedł z pierwszym razem. Na spód użyłam gotowych, kupionych w sklepie muffinek. A zamiast brandy dałam amaretto. W lodowce stało to może 3-4 godziny i wyszło idealnie :D
Pozdrawiam!

joanna pisze...

robię często ten deser przyznam się że ostatnio potraktowałam go po macoszemu goście zapowiedzieli się w ostatniej chwili i już na deser nie starczyło mi czasu znalazłam w szafce krem czekoladowy gotowizna i śnieżkę też gotowizna miałam jeszcze wiśnie zalane spirytusem więc wysłałam tylko męża po ciasto czekoladowe wyszło super a czasu zajęło jakieś 10-15 minut potem na kwadrans do zamrażalnika i deser był gotowy pozdrawiam:)

Dominika pisze...

Szkoda, że nikt autorce bloga nie zwrócił uwagi - droga autorko! Piszemy KOŻUCH, a nie "korzuch"...