piątek, 28 września 2007

ODCINEK13 - POTRAWY NA POCIESZENIE - CHLEB Z CIEPŁYM MLEKIEM

2 grube kromki, białego chleba
2 łyżeczki cukru lub cukru waniliowego
1 szklanka mleka


Porwij chleb w nierówne kawałeczki i posyp cukrem. Podgrzej mleko i polej nim chleb.
FRAGMENT PROGRAMU NIGELLI:

17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Lepiej smakuje potrawa jeśli zamiast chleba użyje się chałkę.

Anonimowy pisze...

Różnica w smaku wynika z faktu, że angielski chlebpiecze się wyłącznie z maki pszennej a nie jak w polsce w połączeniu z żytnią. Dlatego lepiej użyć bułek lub bagietek. Bardzo smaczne moje ulubione śniadanie :)

Anonimowy pisze...

Oj niestety.... o ile wszystkie przepisy wydają mi się przynajmniej do wypróbowania, tak ten mnie wręcz odrzuca. Przypomina mi z dzieciństwa wciskaną na siłę zupę mleczną.

Anonimowy pisze...

taką zupę często jadłam jak byłam dzieckiem. smaczna.

Anonimowy pisze...

ZAPOMNIANY (NIESTETY) SMAK MOJEGO DZIECIŃSTWA

Anonimowy pisze...

Oj moje ulubione wspomnienie z dzieciństwa... Bułka w mleku... Ahh - często wracam do tych cieplutkich i smaczniutkich chwil. Polecam! Ja np zamiast cukru czasami dodaję łyżeczkę miodu - i smacznie i zdrowo.

Anonimowy pisze...

własnie jem poprawia humorek:)

Kasia pisze...

Oj, też moje ulubione danko z dzieciństwa... Czemu o nim zapomniałam? ...

Anonimowy pisze...

dokładnie, koniecznie trzeba użyć bułki lub chałki. Pamiętam jak byłam malutka (23 lata temu) i mama karmiła mnie tym na drugie śniadanie :)

Anonimowy pisze...

uwielbiam bułke lub chałkę z mlekiem pycha na śniadanie w chłodne dni:)

Anonimowy pisze...

Wzdryga mnie na samą myśl, amatorom zup mlecznych zapewne zasmakuje :) Z Prostych "dań z dzieciństwa" wolę pajdę świeżego chleba (takiego z chrupiącą skórką) posmarowaną masłem (nie żadnymi "masmiksami") i posypana szczypiorkiem, albo świeżutki twarożek z miodem. Najlepiej swojskiej roboty - takie śniadania jadałam ponad 20 lat temu na wakacjach w pewnej świętokrzyskiej wsi. Do tego koniecznie pół kubka mleka, po które rano chodziło się do sąsiadki. Tylko kto dziś sam wypieka chleb czy robi swojskie masło? Eh, wspomnienia :)

Kasia X.

Anonimowy pisze...

U mnie w rodzinie dodaje się też odrobinę masła i nazywa się to "ciaprana" :)

Anonimowy pisze...

u mnie w domu je sie biszkopty namoczone w mleku, mysle, ze to cos podobnego ;)

Anonimowy pisze...

haha. To codzienny, nocny posiłek mojego taty :)

dariaanna pisze...

No proszę Nigella ma to w swoich przepisach, a moja prababcia juz serwowała nam to.

Anonimowy pisze...

Nawet dobre, ale nie ma żadnej rewelacji...

Anonimowy pisze...

Ja to jem do dzisiaj !! tylko z bułką !!! u mnie nazywa się to snelka !! pycha !!!