
Ciasto:
ok. 120 g roztopionej czekolady
1 ⅓ szklanki cukru trzcinowego
220g miękkiego masła
½ szklanki miodu
2 jajka 1 ½ szklanki mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżka stołowa kakao 1 szklanka wrzątku
Polewa:
¼ szklanki wrzątku
½ szklanki miodu ok. 175 g czekolady, dobrze posiekanej
½ szklanki + 2 łyżki stołowe cukru pudru
Pszczółki:
Ok. 30g żółtego marcepana
12 płatków migdałowych
Potrzebny sprzęt: tortownica wysmarowana masłem (ok. 23cm średnicy)
Rozgrzej piekarnik do ok. 180˚C
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Ubij razem cukier i masło, potem dodaj miód. Dodaj jajko (ubij je z łyżką stołową mąki), potem dodaj drugie jajko. Wlej roztopioną czekoladę, resztę mąki, sodę, kakao (bez grudek) i na końcu wodę. Wszystko zmieszaj na gładką masę i wlej do tortownicy. Piecz ok. 1,5 godz. Sprawdź po 45min i jeśli ciasto jest za ciemne, przykryj je folią aluminiową i sprawdzaj, co 15min.
Zostaw ciasto do wystygnięcia.
Żeby zrobić polewę, ugotuj wodę i miód, wyłącz gaz i dodaj czekoladę, mieszaj, aż się roztopi. Dodaj cukier i znów pomieszaj, aż będzie gładkie.
Wylej polewę na chłodne ciasto. Polej je ok. 1 godziny przed podaniem. Zostaw odrobinę polewy na zrobienie pasków na pszczółkach.
Podziel marcepan na 6 równych kawałków i uformuj je w „pszczele” ciałka trochę jak małe kiełbaski.
Drewnianym patyczkiem namaluj pszczole oczy i paski, po bokach włóż 2 płatki migdałowe (uważaj, żeby się nie połamały).
***
Robiłam. Nawet wyszło, nie spaliło się -przykryłam po 45min. jak w przepisie. Jest dobre,ale z polewą jest wręcz ekstremalnie słodkie... Nie polecam ludziom z wrażliwymi zębami ;)
PYCHAAAAAAAAA!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńP.S CIASTO BARDZO ŁATWO PRZYPALIĆ WIEĆ POLECAM OD RAZU ZAKRYĆ TORTOWNICĘ FOLIĄ ALUMINIOWĄ:)NA POLEWĘ SPOKOJNIE WYSTARCZY JEDNA TABLICZKA CZEKOLADY(100g a nie 175). BARDZO POLECAM:))))
Dla mnie też pycha!! Ciacho wychodzi z przepysznym zakalcem tzn. jest takie fajne mokrutki i długo zostaje świeże!
OdpowiedzUsuńJa polecam bez polewy, jest wystarczająco słodkie, a z mleczkiem! mniam :P
W przepisie jest 1 kostka masła, właśnie niedawno oglądałam ten odcinek na TVNStyle i przetlumaczone było, że potrzebna jest 1 kostka masła (czyli 250g), dwie to chyba za dużo
OdpowiedzUsuńja dałam 2 kostki jak w przepisie. ciasto pyszne, wcale nie takie słodkie. słodka jest tylko polewa, ale taki urok tego ciasta. moje piekłam krócej trochę w piekarniku z termoobiegiem, najpierw wyrosło i popękało a potem zapadło się troche jak wystygło. a potem w te pekniecia wlała się polewa.... i było pycha. lepszejszego nie jadłam :)
OdpowiedzUsuńgdzie dostać marcepan?
OdpowiedzUsuńMarcepan dostaniesz w supermarkecie na stoisku z dodatkami cukierniczymi. Jest pakowany w podobnie jak chałwa.
OdpowiedzUsuńMoja przygoda z ciastem czekoladowym.
OdpowiedzUsuńPo 15 min przykrylam ciasto folia. Wszystko szlo jak po masle az do momentu gdy ciasto wypelzlo z tortownicy po 30 min pieczenia. Praktycznie 1/3 wykipiala, bo moja 23 cm forma okazala sie za mala (a moze za niska?). Pieklam 1 h i 15 min w piecu z termoobiegiem w temp 160 C a i tak ciasto bylo lekko pszypalone:(((moj mega grzejacy piekarnik, no coz).
Abstrachujac od finalowego efektu, ktory pozostawia wiele do zyczenia to moim zdaniem cos w tym przepisie jest nie tak bo strasznie tluste i slodkie wyszlo to ciasto.
Oczywiscie sprobuje ponownie tym razem dodam 1 kostke masla zamiast 2. Podziele sie spostrzezeniami(jesli bedzie czym:)).
Dziewczyny dajcie jakas wskazowke!Jaka konsystencja ciasta Wam wyszla? Z gory dziekuje.
Widocznie mialas za niska tortownice, a to ze ciasto jest tluste i slodkie...Nie widze w tym nic niesamowitego, w koncu to kuchnia Nigelli, z reszt ostrzegalam,ze jest baaardzo slodkie...
OdpowiedzUsuńJa zrobiłam dokładnie jak w przepisie. Piekłam 1,30min (z termoobiegiem) przy czym od razu przykryłam ciasto. Wyszło idealne! Polewa troche długo gęstniała ale efekt koncowy był rewelacyjny :) z podanej w przepisie ilości gr marcepana można zrobic cały rój pszczół łacznie z królową ;))
OdpowiedzUsuńPycha!Polecam!
ciasto jest przepyszne.pomimio,jak to rodzinka nazwala profesjonalny, klasyczny zakalec.
OdpowiedzUsuńpodejrzewam ze moglao byc to od tych 2 kostek masla, bo szczerze mowiac pierwszy raz robilam je biorac przepis z tv i wyszlo, teraz przepis wzialam z netu i nie wpadlam na to ze masla jest za duzo:P
dzis robie drugie, mam nadzieje ze wyjdzie:)
strasznie rzadkie wyszlo, tak ma byc? robie je dla mamusi w dniu jej swieta, mam nadzieje, ze sie uda!
OdpowiedzUsuńw angli kostka masla ma 110g. czyli nasza jedna.
OdpowiedzUsuńa proszek do pieczenia nie jest czasem potrzebny?
OdpowiedzUsuńNIe ma proszku, tylko soda.
OdpowiedzUsuńmnie wysło w środku niedopieczone i zbite. I nie wiem czy taki lekki zakalec miał być.
OdpowiedzUsuńMoi drodzy w przepisach Nigelli 1 kostka masła oznacza 110 gr ponieważ w Anglii nie ma opakowań 250 gr dlatego po użyciu naszych 2 szt. masełka wychodzi słodziutki zakalec,ale po za tym pychotka pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńLudzie , kostka masła w Anglii ma 110 g , więc jeśli pisze użyc 2 kostki masła to będzie 220 g - u nas masło pakowane jest po 200g
OdpowiedzUsuńDLA MNIE WYSZŁO SUPER. SŁODKIE BARDZO, ALE CIASTO MA TO DO SIEBIE ŻE MUSI BYĆ SŁODKIE. POZDOWKI DLA AUTORKI BLOGA:)
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się to ciasto(zwłaszcza, że mam przezwisko PSZCZÓŁKA xD)
OdpowiedzUsuńAle nie o tym chciałam pisać ;P
Czy moglabym zamienić cukier trzcinowy na zwykły..? Jeżeli nie, to gdzie go dostanę..?
Pewnie mozna zamienic,ale musisz dac mniej cukru bialego. Jesli chodzi o cukier trzcinowy to poszukaj na dzialach ze zdrowa zywnoscia, a w duzych marketach jest czesto tam gdzie zwykly cukier.
OdpowiedzUsuńDzięki za odpowiedź..! ;)
OdpowiedzUsuńWitam. Ciacho wyszło mi super (cukier zwykły, masła 250gr i nie przykrywałam w piekarniku)! To dobrze świadczy o przepisie, bo ja mam raczej 2 lewe ręce.
OdpowiedzUsuńTylko pokroić było ciężko... No i mogłam zrobić większe, bo mi wszystko zjadła rodzinka...
kilka spostrzeżeń:
OdpowiedzUsuń1. ciasto wychodzi bardzo rzadkie - bałam się, że wycieknie z formy, ale nic takiego się nie stało.
2. szybko robi się czarne, więc przykryłam folią właściwie od razu.
3. zmodyfikowałam trochę polewę - dodałam mniej cukru pudru i nie wyszła strasznie słodka.
4. zamiast pszczółek z marcepanu, posypałam ciasto płatkami migdałowymi.
5. ciasto nie wyszło wcale ekstremalnie słodkie - raczej powiedziałabym, że mocno czekoladowe i bardzo dobre. mokre w środku, ale bez żadnego zakalca.
pyszne, idealne jako tort urodzinowy [nie tylko dla dziecka ;) ]
OdpowiedzUsuń